piąta pora roku

Archiwum: czerwiec 2012

piąta pora roku

    Trudno pisać o czymś czego się nie pamięta. Ale wtedy umiałam chociaż gotować. Musieliśmy bardzo szybko nauczyć się gotować. Bo czasem nie miał kto robić obiadów w domu. Rodzice zbyt często byli zajęci swoim, mam wrażenie, jedynym dzieckiem. Ma ono na imię Alkohol.   BAJKA. Leżałam chyba w pokoju, który teraz należy do mnie. Pokój prawie prostokątny, jedno okno, cztery  ściany. Pok... czytaj dalej

komentarze: 5

She’s like the wind

  Nigdy nie lubiłam świtu. Wolałam zmierzch. Oczywiście nie ze względu na uroki krajobrazu za oknem, ale ze względu na chłód jaki świt przynosi. Chyba nikt nie lubi chłodu... Jednak ostatnio na nocce myjąc grilla do hot dogów patrzyłam na świt zza wielkiej szyby i urzekło mnie to, że nie obchodzą mnie rzeczy, które kiedyś miały jakieś znaczenie. Teraz nie mają. Czerwone niebo o czwartej nad ra... czytaj dalej

komentarze: 2