piąta pora roku

Archiwum: marzec 2010

<>

  Życie jest takie... prawdziwe.A to stwierdzenie... bardzo odkrywcze. Czyż nie?Nie zastanawiamy się każdego dnia dlaczego mamy wiosnę, dlaczego świeci słońce i czemu ziemia się obraca... żyjemy tak... normalnie, melancholijnie. Ja żyję melancholijnie. I chyba normalnie. Wstaję rano z łóżka, piję kawę i wypalam pierwszego papierosa nie zastanawiając się nad niczym sentymentalnie nienormalnym. ... czytaj dalej

komentarze: 1

Zmiana nastroju

Tydzień pełen napięć. Wyjechałam do miasta za pracą, jednak to nie takie proste. Przechodzę tu jakieś dziwne stany zapalne umysłu...  Płacz przewija się ze śmiechem, złość  z radosną energią. Nie do zniesienia. Wracam jutro do domu. Do smutnego azylu, ale jednak azylu.Bynajmniej wiele spraw się wyjaśniło. Ostatecznie już prawie ustalone, że terapię jednak przejdę. Druga sprawa to taka, że pracy... czytaj dalej

komentarze: 3

Nawrót

  Czy rozumiem zaleczonego narkomana? Alkoholika? Uzależnionego? Dzisiaj rozumiem. Jestem uzależniona i mam nawrót.               Nawrót tęsknoty. Koszmar przedwiośnia.               Śnił mi się. Był piękny. I smutny. Pamiętam jego oczy ze snu - te oczy kochały.               Prawdziwie. Miłość była namacalna, prawie materialna. Lecz to tylko moja podświadomość.Obudziłam się.              ... czytaj dalej

komentarze: 3