piąta pora roku

Archiwum: luty 2010

Przedwiośnie

  „Byłam niczym osamotniony księżyc - satelita, którego planeta wyparowała w wyniku jakiegoś kosmicznego kataklizmu. Mimo jej braku, ignorując prawo grawitacji, uparcie krążyłam wokół pustki po swojej dawnej orbicie" S. Meyer   Czas jest dla nas czasem łaskawy, upływa. Niczym uzdrowiciel opatruje rany w najlepszy ze sposobów. Uczy i leczy. Jeszcze kilka godzin i minie tydzień od kiedy widzi... czytaj dalej

komentarze: 4

Piąta pora roku

  Gdy rany są świeże, świat zdaje się być nierealny...   Dziś,  rok 2010, 22 luty, poniedziałek - Umarłam   Na każdym kroku zobojętniała na pierwsze oznaki wiosny. Wiosny, która stała się wiecznym, zimnym i deszczowym listopadem. Wiosny, która niosła nadzieję. Umarłam   Gdy strach znów wdziera się w najgłębsze zakamarki duszy, a serce rozdarte na miliony kawałków, krwawi. Ból. Ogrom... czytaj dalej

komentarze: 1