piąta pora roku

Archiwum: styczeń 2007

aniol__3_.jpg

Może dziś... Dziękuję...

                                        Gdzieś, nieosiągalne coś, nie pozwala mi myśleć rozsądnie... próbuję pomóc, zawsze próbowałam, ale nie zawsze skutecznie -jak mam pomóc komuś, jeśli sobie nie potrafię???Znowu cisza w domu... rodzice się upili... Jeszcze dziś rano była cała rodzina, a teraz? Jestem sama, nie licząc żywych manekinów w sąsiednim pokoju.                                 &nbs... czytaj dalej

komentarze: 10

...Chcę być sama

leżę pod kołdrąprzy uchylonym okniezaciskam powieki i nie słuchammilczącej wierzby radosnej światło księżyca wbija się do pokojugwiazdy jasną poświatąwitają nadchodzącą noc wyimaginowanaw tej rzeczywistościstaram się zająć snemchwilą inną od tej która nastała  czytaj dalej

komentarze: 2

Wstałam i zaczęłam żyć jak dotąd...

Godzina jedenasta.Rodzice już wstawieni, Magda robi grzanki, grzeje mleko Dominikowi.Nikt nie zwrócił uwagi, że wstałam.Jadę dziś do internatu, porozmawiam z Panią Karoliną o tym co się stało, o tym co się dzieje i o tym co się stać może. Powiem jej, że wczoraj nie pocięłam się choć miałam na to wielką ochotę… to już dziewiąty dzień, ale on się jeszcze nie skończył…  czytaj dalej

komentarze: 5