piąta pora roku

Archiwum: grudzień 2009

Mówią, że sen jest na wszystko lekarstwem...

Chciałabym napisać coś podobnego do wczorajszego wpisu (no, przedwczorajszego) , ale nie sprostam temu zadaniu. Byłam dzisiaj na chwilę na dworze, posmakować mgły. Wydaje się, że jest słodka, ale zimą smaki wietrzeją. Bynajmniej dla mnie. To może tyczyć się wielu spraw, wielu smaków. Mam nadzieję, że gdy wstanę rano będę czuć się na tyle dobrze, by wykasować to, co tu piszę. Ale teraz muszę... czytaj dalej

komentarze: 1

Moja zmiana ma jedno imię

To już chyba standard, że piszę raz na miesiąc. Wydaje mi się to stanowczo zbyt mało. Czas gna do przodu. Znów są Święta! Oczywiście rozpoczął się czas szaleńczych zakupów i porządków. Ja nawet bardziej mieszam się w to wszystko bardziej niż kiedykolwiek. Święta mają teraz dla mnie nowy wymiar. Nowy wymiar wielkich zmian. I miłości oczywiście. Bo ogólnie to na tym ta zmiana polega ;) ... czytaj dalej

komentarze: 1